Olej rzepakowy czy słonecznikowy?

Bez wątpienia tłuszczami roślinnymi, po które najczęściej sięga się w polskich kuchniach są oleje rzepakowy i słonecznikowy. Jeszcze do niedawna część osób stosowała je zamiennie, nie przywiązując zbyt wiele uwagi na zachodzące między nimi różnice. Na szczęście obecnie się to zmienia – nie tylko profesjonalni kucharze, ale również amatorzy – pasjonaci gotowania oraz współczesne gospodynie domowe zaczynają poszukiwać informacji na temat poszczególnych produktów (w tym przypadku olejów) celem wybrania tych odpowiedniejszych. A zatem, jak jest naprawdę – olej rzepakowy czy słonecznikowy – który jest lepszy? Poznajmy zasadnicze różnice między olejem rzepakowym a słonecznikowym.

Olej rzepakowy a słonecznikowy

Jeśli chcemy odpowiedzieć sobie na pytanie o to, który olej jest lepszy (rzepakowy czy słonecznikowy), najpierw musimy poznać różnice, jakie między nimi zachodzą, a więc i właściwości każdego. Zacznijmy od oleju rzepakowego, który wyróżnia się głębokim, żółtym kolorem i delikatnym zapachem. Jak sama nazwa wskazuje jest to olej produkowany z rzepaku, a dokładniej jego nasion. W porównaniu do oleju słonecznikowego zawiera zdecydowanie więcej jednonienasyconych kwasów tłuszczowych i mniej kwasów nasyconych, co ciekawe mniej nawet niż oliwa z oliwek. Stanowi przy tym dość bogate źródło witaminy E oraz kwasu omega-3. Osiąga również wysoką temperaturę dymienia. Z kolei olej słonecznikowy o jasnożółtym, słomkowym kolorze to przede wszystkim cenne kwasy tłuszczowe omega-6, za to znikome ilości kwasów omega-3. Dysproporcja między nimi jest naprawdę ogromna, co niestety, według wielu dietetyków, działa na niekorzyść dla naszego zdrowia. Poza tym, temperatura dymienia w tym przypadku wynosi jedyne 100 stopni Celsjusza.

Który olej jest lepszy – rzepakowy czy słonecznikowy?

Znamy już podstawowe różnice między olejem rzepakowym a słonecznikowym. Najwyższa wobec tego pora odpowiedzieć sobie na pytanie, który olej jest lepszy – rzepakowy czy słonecznikowy? Nie da się ukryć, że olej rzepakowy, nazywany często oliwą północy, to zdecydowanie zdrowsza opcja. Olej ten idealnie sprawdza się nie tylko do dań na zimno, ale i w przeciwieństwie do oleju słonecznikowego też do smażenia, duszenia i pieczenia.